Category Archives: Moda kobieca XX wieku

KOLEJNOŚĆ ZMIAN

Moda przywróciła kobiecie miękkość, fali­stość linii i „stubarwną kwiecistość” tkanin. Stały się dozwolone wszelkie pozornie najjaskrawsze zestawienia barw, a kobierce kwiatów dyktować poczęły wzory jasne i naturalne. Mówiono wówczas, że panuje „kolorowa moda”. Kolejność zmian. Jednolity charakter mody utrzymy­wał się mniej więcej przez całe lata trzydzieste. Następowały tylko stopniowe zmiany proporcji ubioru, które szły w od­wrotnym kierunku niż w latach dwudziestych, ponieważ pole­gały na coraz silniejszym podkreślaniu cech figury kobiecej. Zmieniały się więc proporcje między długością spódnicy i bluz­ki. Spódnica wyciągnęła się w obie strony, a mianowicie w górę — kosztem skracania się bluzki i podnoszenia się stanu i w dół —- początkowo za pomocą częściowego podłużenia zę­bami (co przeszło z mody wieczorowej „chłopczyc”).

Witaj na moim blogu! Nazywam się Aurelia Kowacka i pasjonuję się modą. Na co dzień pracuję w sklepie firmowym bardzo znanej i cenionej w świecie mody marki. Mam nadzieję, że moje propozycje stylizacji Ci się spodobają. Zapraszam do śledzenia mojego bloga !

TENDENCJA DO POSZERZANIA RAMION

Oprócz tego pojawiła się także tendencja do poszerzania ramion, najpierw, przy tzw. modzie „bezrękawowej”, za pomocą pele­rynek, falban, bufek, później — za pomocą specjalnego kro­ju rękawów z zakładkami oraz szerokich klap lub wyłogów kołnierzy, rozkładanych szeroko aż na rękawy. Odziedziczona po „chłopczycy” linia stanu na biodrach poku­towała jeszcze przez parę lat w postaci’ cięć i fantazyjnego przy­szywania kloszującej się spódniczki, mimo że pasek wiązano już w miejscu właściwej talii. Cięcia te jednak w miarę lat zanikały, ubiór stawał się coraz bardziej obcisły i coraz wyraź­niej modelował figurę za pomocą specjalnie stosowanych sko­sów. Pod koniec omawianego okresu talia wróciła na właściwe miejsce, spódnica skróciła się, skosy zniknęły, a spódniczki zaczęły się kloszować już nie od bioder, lecz od samego pasa, zapowiadając nową linię mody, która potem przetrwała aż do końca wojny.

Witaj na moim blogu! Nazywam się Aurelia Kowacka i pasjonuję się modą. Na co dzień pracuję w sklepie firmowym bardzo znanej i cenionej w świecie mody marki. Mam nadzieję, że moje propozycje stylizacji Ci się spodobają. Zapraszam do śledzenia mojego bloga !

WPŁYW NA ZMIANĘ UCZESANIA

Na zmianę uczesania oprócz nowych tendencji mody wpłynęło również rozpowszechnienie się wiecznej ondulacji, i to zarów­no elektrycznej, jak i parowej. Wówczas były to jeszcze za biegi dość ryzykowne, ponieważ delikwentka narażona była n.i długie utrzymywanie na głowie ciężaru ołowianych uchwytów do loków, których komplet ważył wówczas ponad dwa kilo­gramy; przy „elektrycznej” ondulacji musiała być przygoto­wana na ewentualne oparzenie głowy lub ucha mocno nagrza­nym uchwytem do loków, a przy „parowej” — parą wodną. Do przykrych niespodzianek należało również dość częste przepalanie włosów, które powodowało odpadanie poszczegól­nych loków, a ondulacja ,,parowa” czasem tak mocno skrę­cała włosy, że przez dłuższy czas nie można ich było zupełnie rozczesać.

Witaj na moim blogu! Nazywam się Aurelia Kowacka i pasjonuję się modą. Na co dzień pracuję w sklepie firmowym bardzo znanej i cenionej w świecie mody marki. Mam nadzieję, że moje propozycje stylizacji Ci się spodobają. Zapraszam do śledzenia mojego bloga !

MASOWE STOSOWANIE ONDULACJI

Jednakże wypadki te nie odstraszały kobiet i stoso­wanie „wiecznej” ondulacji stało się masowe. Rozpowszech­niły się również płyny rozjaśniające włosy, gdyż po okresie mody ciemnej, gładkiej główki ,.chłopczycy” zapanowała moda puszystych, jasnoblond włosów. Początkowo, choć sta­rannie zaondulowane, były one jeszcze dość krótkie, w miarę lat stawały się dłuższe i bardziej puszyste. Zniknęły z po­liczków „nioby”, a włosy zaczęto odgarniać do tyłu; modna była jednak w dalszym ciągu mała głowa, w związku z czym pojawiło się uczesanie polegające na zebraniu wszystkich lo­ków na czubku głowy. Kapelusze z 1930 r. miały duże, bokami rozłożyste ronda, z przodu trochę nachylone i zwężające się ku tyłowi.

Witaj na moim blogu! Nazywam się Aurelia Kowacka i pasjonuję się modą. Na co dzień pracuję w sklepie firmowym bardzo znanej i cenionej w świecie mody marki. Mam nadzieję, że moje propozycje stylizacji Ci się spodobają. Zapraszam do śledzenia mojego bloga !

PRZYBRANIA KAPELUSZY

Pompony, pajety, sznury, woalki, kwiaty, wstążki. Przybrania są przeważnie w kolorach kontrastujących z całością kapelusza, ale dobrane do jakiegoś szczegółu garde­roby”.Od roku 1934 opadające ronda strojnych kapeluszy siały się sztywniejsze, a okrągła główka — płytsza i mniejsza. Nie obej­mowała ona już całej głowy, lecz zaledwie leżała na jej wierz­chu. Dawne kapelusze „eloche” i kaski zsunęły się na czubek głowy, przyjmując różne formy, jak gdyby dostosowane do balu kostiumowego; utrzymywano je z.a pomocą cienkiej gumki. W formach tych kapeluszy widać było wpływ nakryć głowy chińskich, hiszpańskich, z epoki cesarzowej Eugenii, angielskich, rosyjskich i niemieckich. Różne pierożki, stożki, czapeczki katowskie, kubełki, mycki, mandarynki składały sią na bogactwo tych fantastycznych form . Te, które miały kształt płaski, trochę sportowy, zwano „talerzykami de­serowymi”.

Witaj na moim blogu! Nazywam się Aurelia Kowacka i pasjonuję się modą. Na co dzień pracuję w sklepie firmowym bardzo znanej i cenionej w świecie mody marki. Mam nadzieję, że moje propozycje stylizacji Ci się spodobają. Zapraszam do śledzenia mojego bloga !

NIE MA MOWY O JEDNOLITOŚCI

„O jednolitości fasonu w ogóle nie ma mowy. Są kapelusze angielskie z filcu o główkach jak meloniki albo stylowe kapelusze do konnej jazdy w stylu Gainsborough […] Niektóro filce naśladują kapelusze kardynalskie i przy­brane są sznurami przeciągniętymi przez rondo. Jeszcze inne sterczą wysoko, odwinięte nad czołem jak rosyjski kokosznik albo czapka grenadiera. Na rondku krzyżują się zwykle dwa płaskie piórka.” Pojawiły się również kapelusze angielskie z filcu, o główkach podobnych do meloników lub kapeluszy do konnej jazdy, kapelusiki sportowe podobne do tyrolskich, ze sterczącym piórkiem, a także fantazyjne berety z filcu, aksamitu, tafty oraz nakrycia głowy z filcu podobne do dżokejki.

Witaj na moim blogu! Nazywam się Aurelia Kowacka i pasjonuję się modą. Na co dzień pracuję w sklepie firmowym bardzo znanej i cenionej w świecie mody marki. Mam nadzieję, że moje propozycje stylizacji Ci się spodobają. Zapraszam do śledzenia mojego bloga !

TENDENCJA DO POWIĘKSZANIA KAPELUSZY

W roku 1938 pojawiła się tendencja do powiększania się kape­lusza i żurnale francuskie zaczęły zapowiadać modę, która utrzymywała się w czasie drugiej wojny światowej. Berety i ka­pelusze stały się podwyższone z przodu. Zapowiedzią nowej mody były również modele kapturów przy płaszczach, które pokazał w 1937 r. w swej kolekcji Jacąues Heim.Oprócz nich pojawiły się w tym czasie również turbany, zawoje z koloro­wych jedwabi lub markizety oraz koronkowe szale, które wie ­czorem zarzucano na głowę. Rozpowszechniły się także sia ­teczki na włosy zrobione z lasety, jedwabnego kordonka, tiulu dzierganego barwnymi paciorkami, z koronki lub rafii natu­ralnego koloru i misternie połączonych perełek.

Witaj na moim blogu! Nazywam się Aurelia Kowacka i pasjonuję się modą. Na co dzień pracuję w sklepie firmowym bardzo znanej i cenionej w świecie mody marki. Mam nadzieję, że moje propozycje stylizacji Ci się spodobają. Zapraszam do śledzenia mojego bloga !

CZARNE I BIAŁE KAPELUSZE

Noszono je w miejscowościach letniskowych, w celu zabezpieczenia wło­sów przed rozwianiem. Były również w użyciu płócienne cza­peczki, berety z lekkiego tweedu lub płótna i kapelusze o du­żych rondach i niskiej główce, sporządzane z wzorzystego per- kalu albo lnu, takiego samego jak sukienka. Były one bez przybrań i stanowiły komplet z torbą i parasolką, również wyko­naną z tego samego materiału. O ile moda „chłopczycy” wymagała do każdej sukni odpowied­niego w kolorze kapelusza — w latach trzydziestych każdy strojniejszy kapelusz mógł być noszony do różnych strojów i był przeważnie w innym kolorze niż suknia czy kostium, po­siadał jednak odpowiednik w kolorze paska, rękawiczek lub torby. Często noszono kapelusze w kolorze czarnym i białym.

Witaj na moim blogu! Nazywam się Aurelia Kowacka i pasjonuję się modą. Na co dzień pracuję w sklepie firmowym bardzo znanej i cenionej w świecie mody marki. Mam nadzieję, że moje propozycje stylizacji Ci się spodobają. Zapraszam do śledzenia mojego bloga !

GORSET I KOSZULA NOCNA

W latach 1930—1939 tendencje mody akcentowania normalnej budowy kobiety przywróciły dawne znaczenie gorsetom. No­siły je jednak tylko te kobiety, które nie posiadały przeciętnej sylwetki. Gorset powrócił wówczas pod nową nazwą ,,gaine”, może z uwagi na obawy przed ponownym atakiem opinii pu­blicznej. Gorset nowego typu był zupełnie miękki lub usztyw­niony tylko dwoma fiszbinami. W tym też czasie rozpowszech­niać się zaczął pas elastyczny.  Koszule nocne przybrały formę prawie sukien balowych, od których różniły się tylko „inkrustacjami” z koronek, a lśnią­cy jedwab lub milanez nadawał im miękkości i luksusowego wyglądu. Skromniejsze szyto z wzorzystego krstonu. 

 

Witaj na moim blogu! Nazywam się Aurelia Kowacka i pasjonuję się modą. Na co dzień pracuję w sklepie firmowym bardzo znanej i cenionej w świecie mody marki. Mam nadzieję, że moje propozycje stylizacji Ci się spodobają. Zapraszam do śledzenia mojego bloga !